![]() |
Wakacje pod znakiem rekolekcji...duchowości... dnia 2006-08-03 o 00:28:28 Tak, jak pisałam ostatnio - lipiec faktycznie był bogaty w wyjazdy...bo było i Wilno i te niesamowite rekolekcje w Gdyni(na które zresztą serdecznie zapraszam), a chwilę potem były rekolekcje oazowe w Miejscu Piastowym...a żeby tego było mało, to za parę dni dosłownie wychodzę z pielgrzymką do Częstochowy Gdyby ktoś mi powiedział, że kiedykolwiek w ten sposób spędzę wakację, to spojrzałabym się na tą osobę i popukała się w głowę...a tu proszę bardzo. Cuda się zdażają...i w moim życiu się zdażył chyba taki cud. Poznanie Boga na nowo, zakochanie się w Nim. Dla osób, które tego nie rozumieją może się to wydać dziwne...ale coś takiego odczuwałam - szczególnie na Szkole Kontaktu z Bogiem Poznałam całe mnóstwo wspaniałych ludzi, niektórych młodszych, innych starszych, ale tak różnych między sobą, a mimo wszystko wspaniałych... Teraz - już po tych rekolekcjach wszystkich czuję, że przez te pare lat czegoś mi brakowało...już wiem czego - wspólnoty...na rekolekcjach i jednych i drugich tą wspólnotę poczułam...i jest cudowna...extra:]...a kiedy wróciłam do domu poczułam, że coś ginie, coś się zamazuje i już nie jest tak wyraźne...a może po protu się umacnia - odległością, próbą czasu jak to się czasami mówi...póki co mam kontaky niemalże ze wszystkimi...no i już nie mogę się doczekać spotkania z nimi:) na OMach, KODA czy za rok na następnych rekolekcjach...a może wcześniej się gdzieś spotkamy... To, co ważne jest teraz, to to, że takie spotkanie napewno nastąpi. Jak potężna fala Spłynie tu; Przez łaski Twej zdrój Chryste obmyj mnie" skomentuj (2) Zmiany dnia 2006-06-19 o 22:52:47 Od Wielkanocy wiele zmian w moim życiu... Prawo jazdy...tak - to już nadszedł ten czas. Dzisiaj miałam egzamin teoretyczny. Zdałam. Wszystkie odpowiedzi były poprawne:]. Egzamin praktyczny 13 lipca w czwartek na 16:00 :) Życzcie mi powodzenia. Urodziny...i owszem - to już 18 lat minęło odkąd chodzę po Ziemi i cieszę się życiem. Może to nie był dzień wyjątkowy w sensie zachowania, życzeń itd...ale jakiś na pewno magiczny wymiar w sobie miał. Mam nadzieję, że następne 18 lat będzie równie udane:) Koniec roku szkolnego...średnia 5,0...w 2. klasie LO - więc chyba nienajgorzej;)Z tej okazji jadę do Wilna - dzielnica dofinansowuje go, więc czemu miałabym nie skorzystać:>? Na początku lipca jadę na Szkołę Kontaktu z Bogiem...dni wyciszenia, w pewnym sensie przygotowania się do Oazy Letniej, która w drugiej połowie lipca. Mam nadzieję, że będzie dobrze:) Niech przez wakacje będą Wam towarzyszyły słowa Pisma: Jeśli będziesz mnie szukał całym swoim sercem znajdziesz mnie...3Moj 4, 29 Dałem wszystko, co kochałem, by zdobyć twoją miłość...Rzym 8, 38-39 Nie zamykajcie się na to, co mówi Ojciec, otwórzcie się na niego i zechciejcie zobaczyć, w jaki cudowny sposób On odmienia nasze życia:)!! skomentuj (2) Alleluja ! dnia 2006-04-17 o 23:38:41 Piszę, bo po prostu muszę to napisać - ta Wielkanoc była dla mnie wyjątkowa, wspaniała, bo pierwszy raz chyba tak naprawdę ją zrozumiałam, przeżyłam. Chciałabym żeby każdy z Was mógł coś takiego w życiu przeżyć. Byłam na całonocnym czuwaniu i (choć wiem, jakkolwiek dziwnie to zabrzmi) wogóle przez ten czas nie odczułam zmęczenia, to było doświadczenie tak...przepełnione radością, nadzieją, że nawet ciężko jest je opisać Skąd się u mnie wzięło takie zachowanie ostatnio? Zaczęłam chodzić na spotkania Oazy, spotkałam wspaniałych ludzi i pomimo tego, że właściwie ich nie znam, to patrząc jakby z boku nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest wśród nich Duch, Duch, który daje miłość, nadzieję i to dzięki niemu człowiek wśród tych młodych osób nie czuje się zupełnie obco, chce z nimi przebywać Życie potrafi nas zaskakiwać. Mnie zaskakuje coraz bardziej, ale bardzo miło. Moje życzenia świąteczne dla Was? Będą trochę spóźnione, ale w dobrej wierze: Każdemu, kto WIERZY życzę, żeby nie bał się powierzać każdego dnia Panu, żeby nie bał się świadczyć Każdemu, kto jeszcze nie poznał Pana lub uważa, że Go poznał, ale nie jest blisko Niego, życzę, żeby porzucił swoją niechęć i choć trochę otworzył swoje serce na Niego. Wesołego Alleluja !!! - pozwólcie działać Bogu w Waszym życiu, chociaż spróbujcie:) Czymś, o czym chciałabym Wam jeszcze powiedzieć, jest mój kurs prawa jazdy:P Skończyłam wykłady, zaczęłam jazdy. Jeszcze nikogo nie przejechałam;)świetna sprawa, jeśli się słucha instruktora, to naprawdę można daleko zajechać:D Jeśli zastanawiacie się czy zapisać się czy nie, to zdecydowanie mówię tak - jeśli macie w sobie tyle rozsądku, żeby na ulicy wziąć odpowiedzialność nie tylko za innych kierujących, ale także za pieszych, rowerzystów itp... Dziękuję za uwagę:) i zapraszam na następny odcinek z cyklu przemyślenia Magdy skomentuj (3) No to chyba witam spowrotem dnia 2006-03-26 o 14:42:51 Znając mnie i mój zapał pewnie i tej notki bym nie napisała, ale że próbowałam się doedukować trochę w dziedzinie webmasteringu to weszłam zobaczyć jak niektóre rzeczy tutaj wyglądają...efekt jednak był taki, że zwątpiłam...choć pewnie wrócę jeszcze raz do problemu, jaki mnie nurtuje... Skoro już tu jestem, to postanowiłam napisać coś...tylko co? To jest dobre pytanie! Mamy już czas Wielkiego Postu, który dla Katolików ma być czasem świętym, świętym czasem zmian w życiu każdego z nas. Czy i w moim przypadku tak jest? Zdecydowanie tak - a przynajmniej pod bardzo wieloma względami; zmieniam się węwnętrznie, staram się zachowywać...hmm...lepiej? Ci którzy mnie znają widzą, że kiedyś nie miałam prawie w ogóle silnego, głębokiego kontaktu z Bogiem, z Kościołem, z wiarą. Od jakiegoś czasu, od ok. roku na dobrą sprawę bardzo dużo się zmieniło. Przełomem były chyba rekolekcje. Teraz znowu zaczyna się właśnie czas rekolekcji - chciałabym żeby tak, jak i te poprzednie, zmieniły one moje życie na lepsze. Chcę być bliżej Boga, chcę pokazywać innym, że to, co przeżywa człowiek nawrócony(bo chyba tak mogę siebie nazwać) jest piękne i naprawdę warto się dla tego poświęcić. Wiem, że niektórych z Was na pewno nie przekonam, niektórzy będą mieli może do mnie jakieś dziwne aluzje, ale mimo wszystko wierzę, że świadectwo może zmienić życie każdego. Wiem, że notka jest bez składu i ładu, ale pisałam poprostu to, co przyszło mi do głowy - jeśli zechcecie z niej coś zrozumieć, to cieszę się, że nie pisałam tego na darmo. skomentuj (1) Coraz więcej smutku w moim życiu? dnia 2006-02-11 o 00:11:15 ferie się skończyły i wypadałoby się pochwalić(po raz któryś już zresztą;], więc przepraszam, że się powtarzam) - przeczytałam większość lektur z pozytywizmu:] i to właściwie byłoby na tyle z moich osiągnięć podczas ferii;] w zeszłym tygodniu - impreza osiemnastkowa Kasi - generalnie nie było jakoś bardzo fatalnie, ale brakowało mi takiego zgrania wszystkich, ale przy ok.50 osobach ciężko jest spodziewać się, że wszyscy się od razu poznają, polubią itd... i to było tak mniej więcej w skrócie to, co się działo u mnie ostatnio Ten smutek w tytule też nawiązuje do tego, co miało ostatnimi dniami miejsce - teraz jak nigdy doświadczam śmierci. Ona mnie otacza, tak poprostu sobie jest w pobliżu. Wiem jak to brzmi, ale taka jest prawda. Od początku roku zmarły 4 osoby, które znałam - osobiście, nieosobiście. Z jedną z nich byłam zżyta. Smutku, jaki jest w moim sercu nie było widać i pewnie nie będzie, ale jak to się mówi - pęknę na pogrzebie - napewno. Już teraz robi mi się przykro, że już jej nie zobaczę. Muszę o tym napisać choć trochę - to pomaga, w mniejszym lub większym stopniu, ale pomaga - jest wentylem emocji, które się zbierają...czasem boję się, że za bardzo wszystko trzymam w sobie i zdaję sobie sprawę, że to się odbije czkawką w przyszłości, ale teraz nic na to nie potrafię poradzić Życzę udanego weekendu, Walentynek(których w zasadzie nie obchodzę;] - może dlatego, że nie mam z kim?:P) <*><*><*><*> "Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą" <*><*><*><*> skomentuj (1) Ferie dnia 2006-01-14 o 15:41:43 Troszkę zaniedbałam pisanie, ale tak na prawdę to niewiele się działo. Oprócz tradycyjnej huśtawki nastrojów, uczuć i wszystkiego, co jest z tym związane - powiem szczerze - czasem zastanawiam się nad sensem tego wszystkiego, czy jest tak jak uważali romantycy, że naszym życiem rządzi wyzsza siła, Bóg? Czasem odpowiedź na teki pytanie jest za trudna, nie chce mi się myśleć, rozważać, dochodzić do wniosków, które zamiać wyjaśniać, wprowadzają do życia jeszcze więcej watpliwości. Mamy ferie, zamierzam odpocząć, zrelaksować się, wyciszyć(wewnętrznie; nie martwcie się - nie zamierzam zamilknąć na wieki), uspokoić nerwy, bo nie są w dobrym stanie, choć wszystko może na to wskazywać. Podobnie jak plany na ferie wyglądają moje postanowienia noworoczne. Dołączyć jeszcze do nich można wiele innych, bardziej głębokich i odnoszących się do mojego zachowania w stosunku do innych. Mam nadzieję, że chociaż część z nich uda mi się zrealizować. Podobnie jak Wam - jeśli takowe macie:] skomentuj (1) Sylwester dnia 2005-12-31 o 13:45:56 Ten dzień, na który wszyscy chyba czekaliśmy cały rok staje się dzisiaj rzeczywistością...Czy ta noc, jedna jedyna w roku była planowana dużo wcześniej, czy może decyzja o jej spędzeniu była spontaniczna - nie ma znaczenia, bo ważne jest abyśmy bawili się bardzo dobrze, aby była ona niezapomniana(ale w dobrym sensie oczywiście). Tego życzę i Wam i sobie. Oprócz tego mam nadzieję, że wejdziecie w Nowy Rok w wyśmienitym humorze, bo podobno jaki Sylwester taki cały przyczły rok, mam nadzieję, że spełnią się Wasze marzenia oraz że zrealizujecie swoje postanowienia noworoczne, jeśli takowe macie:] Gdzie ja spędzę ten wieczór? Spędzę go w Proximie ze znajomymi, a jak Wy go spędzicie? skomentuj (1) |
*Księga gości**To, co było**Linki*Made by me Picture from deviantART |